Historia Maciusia


Maciuś urodził się 28 kwietnia 2009 roku.
To miał być dzień, w którym spełnią się nasze marzenia o idealnej rodzinie. Ciąża przebiegała wspaniale, wyniki badań były wzorowe, dlatego wiadomość od tym, że nasz nowonarodzony synek ma Zespół Downa oraz wiele wad towarzyszących były dla nas szokiem, który trudno opisać. Maciuś od razu został zabrany na oddział patologii noworodka, a lekarze nie dawali zbyt wiele nadziei. Macio miał nie przeżyć nocy. Okazało się jednak, że jest silniejszy niż wszyscy przypuszczali. Po trwających parę tygodni badaniach okazało się, że nasze malutkie dzieciątko ma wadę serca – całkowity kanał komorowo-przedsionkowy, chorobę Hirschprunga, zmieniony układ moczowy i obniżone napięcie mięśniowe. Do tej pory Maciej przeszedł trzy operacje jelita grubego, korekcję wady serca i szereg badań związanych z układem moczowym. Jakość jego życia zależy od odpowiedniej rehabilitacji, ćwiczeń z logopedą oraz pracy wielu specjalistów.
Pierwsze tygodnie życia Maciusia były dla nas bardzo trudne. Musieliśmy nauczyć się nie myśleć o tym co będzie za lat 40. Najważniejsze jest to, co możemy zrobić dziś, żeby Maciek rósł zdrowo i był jak najbardziej samodzielny. Choć natura rzucała mu kłody pod nogi, to on dzielnie sobie ze wszystkim radzi. Teraz naszym marzeniem jest zapewnienie mu jak najbardziej normalnego i szczęśliwego życia. Wiemy, że energię do walki da nam ogromna miłość do naszego uśmiechniętego szkraba.
Informacja, jak pomóc .